Ostatnio w nowej pracy dostałem polecenie wypromowania dwóch mało reklamowych zwrotów. Okazuje się że prawo jazdy Kraków jak to sobie zażyczył zleceniodawca jest mało pomysłowym przedsięwzięciem. Dodatkowo oprócz tego zwrotu dostałem jeszcze jeden podobnie wdzięczny. Nauka jazdy Kraków bo tak brzmiał. No i pojawił się problem bo takie zwroty jest cholernie ciężko podciągnąć pod jakąś sensowną promocje. Ale zleceniodawca nalegał właśnie na takie zwroty bo według jego takie rozwiązanie będzie najlepsze. Mam o tym inne zdanie ale ja nie jestem to od dyskutowania.
Na pierwszy ogień poszło prawo jazdy Kraków i jakimś cudem wymyśliłem że całkiem niezłym pomysłem będzie jeżdżący po mieście baner na przyczepie. Najlepiej dla efektu ciągnięty przez zniszczone auto. Szef na to przystał i zostało tylko nauka jazdy Kraków. Nie powiem ale zdecydowałem się pójść na łatwiznę. Długo się nie zastanawiając zrobiłem prosty projekt graficzny i oddałem do druku na wielki format najlepiej A1. Żadnych fajerwerków prosty napis plus efektownie wyglądający samochód. W ten prosty sposób poradziłem sobie z absurdalnie trudnym zadaniem. Jakby nie mogli wymyślić czegoś amerykańsko brzmiącego. Ale nic prawo jazdy Kraków i koniec. Oby jak najmniej takich zleceń bo mi głowa pęknie od chodzenia na skróty.